Forum Forum o Simsonach Strona Główna Forum o Simsonach
Forum wszystkich posiadaczy motocykli Simson
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Rejestracja motocykla bez dokumnetów - Co i jak ?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o Simsonach Strona Główna -> Porady prawne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
schwalbe96
Bardziej niż stały bywalec
Bardziej niż stały bywalec


Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 2278
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podkarpackie

PostWysłany: Śro 11:06, 08 Sie 2012    Temat postu: Rejestracja motocykla bez dokumnetów - Co i jak ?

Poniższy tekst nie jest napisany przez moją osobę. Na dole widnieje imię i nazwisko prawdziwego autora. Myślę że temat pomoże osobom które posiadają motocykle bez dokumentów. Często bowiem widnieje takie pytanie w sieci "jak zarejestrować" Wink (1) .


Zasiedzieć motocykl ....
Artykuł z Automobilisty Nr 3/2005



W niniejszym artykule opisano sposoby jak dokonać rejestracji zabytkowego pojazdu, do którego nie posiadamy dokumentów rejestracyjnych.

Autorka opisuje to na przykładzie zabytkowego motocykla, ale w taki sam sposób można postępować jeżeli będziemy chcieli zarejestrować samochód, który udało nam się zakupić bez dokumentów.

Zachęcam do lektury artykułu.

O rejestrowaniu pojazdów zabytkowych napisano już wiele i uważny Czytelnik „Automobilisty" bez trudu odnajdzie te artykuły w archiwalnych numerach miesięcznika. Paragrafy i teoria nie zawsze są tak oczywiste i klarowne. W ubiegłym roku postanowiłam zmierzyć się z rym tematem praktycznie i dokonać rejestrami przedwojennego motocykla. Każdy pojazd, który legalnie opuścił fabrykę, miał kiedyś swojego prawowitego właściciela i nie jest istotne, czy była to osoba fizyczna (pojazd do użytku prywatnego), czy też prawna (wojsko, milicja, sklep, zakład pracy itp.). Tak więc każdy pojazd posiadał jakieś dokumenty z wpisanymi numerami silnika i ramy, rokiem produkcji, numerem rejestracyjnym. W przypadku pojazdów zabytkowych okazuje się jednak, że najczęściej do naszych czasów zachował się tylko pojazd bez jakichkolwiek dokumentów, a często nawet danych o ostatnim właścicielu. Jak więc zarejestrować taki pojazd? Są dwie drogi - pierwsza to ustalenie danych o ostatnim legalnym właścicielu. Można tego próbować w archiwach wydziałów komunikacji właściwych dla miejsca odnalezienia pojazdu.

Ten sposób jednak często zawodzi, gdyż albo takie archiwa nie istnieją, albo brak w nich informacji o naszym pojeździe. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne (likwidacje „makulatury", reorganizacje urzędów itp.), ale w przypadku pojazdów przedwojennych często bywało i tak, że pojazd nigdy nie był rejestrowany po 1945 roku. Z opowiadań starych ludzi wiem, że zaraz po wojnie, szczególnie na wsi, nikt motocykli nie rejestrował, choć były używane do jeżdżenia na pole, targ, czy wyjazdów na ryby... takie to były wtedy czasy... Mimo to, choć bez „papierów", ale jednak właściciel pojazdu był i posiadania jego nie ukrywał, co dowodzi, że czuł się jego prawowitym właścicielem „... przecież sam go znalazłem w starej szopie i kupiłem za flaszkę". Byli to więc według współczesnej nomenklatury „właściciele samoistni w dobrej wierze".

Posiadany przeze mnie motocykl był właśnie w takiej sytuacji prawnej i chcąc go zarejestrować musiałam się stać jego „właścicielem prawnym". Miałam, co prawda, oświadczenie byłego właściciela o bezpłatnej darowiźnie motocykla na moją rzecz, ale w myśl obowiązujących przepisów nie byłam jego właścicielem prawnym. By to zmienić musiałam udowodnić przed sądem swoje prawo własności do pojazdu „poprzez zasiedzenie". Na początek dokładnie zaznajomiłam się ze wspomnianymi wcześniej artykułami i na ich podstawie sporządziłam odpowiedni wniosek do sądu rejonowego.

„Zwracam się z prośbą, by Wydział Cywilny Sądu Rejonowego w... , na podstawie art. 174 kodeksu cywilnego, w trybie bezprocesowym, ustanowił i potwierdził moje prawo własności przez zasiedzenie, do motocykla (nazwa motocykla), rok prod. 19xx, numer ramy xxxx, numer silnika xxxxx, pojemność silnika xxx cm3. Powyższy motocykl otrzymałam nieodpłatnie (data) 19xx roku i do dnia dzisiejszego nieprzerwanie jestem jego właścicielką samoistną w dobrej wierze poprzez nabycie pierwotne."

Pułapka. Jeśli poprzedni właściciel, od którego otrzymaliśmy pojazd, już nie żyje, sąd może próbować wpuścić nas w przysłowiowe „maliny", robiąc z tego sprawę spadkową (a czy ten pan miał żonę, dzieci?). Dlatego też wygodniej dla nas, kiedy będzie to pisemna umowa kupna-sprzedaży, choćby za symboliczną wręcz kwotę. Ponadto trzeba pamiętać, że musimy udowodnić sądowi posiadanie pojazdu przez co najmniej 3 lata.

„Motocykle (nazwa) były produkowane w latach 19xx-19xx, przez (nazwa producenta), nie pojawiają się na rynku wtórnym pojazdów mechanicznych i dlatego też niemożliwe jest ustalenie ich ceny, ale z technicznego punktu widzenia wartość podzespołów tworzących motocykl (nazwa) nie przekracza kwoty (wartość) złotych. Od blisko pięciu lat motocykl podlega prowadzonej przeze mnie renowacji i remontowi, które mają przywrócić mu stan techniczny i wygląd do takiego, w jakim opuści! fabrykę w 19xx roku. Otrzymany motocykl posiadał duże braki w wyposażeniu (brak koła, puszki narzędziowej, lamp przedniej i tylnej, osprzętu kierownicy, poszycia siedzenia oraz wielu drobnych detali), ponadto był w złym stanie technicznym (zniszczone powłoki galwaniczne i lakiernicze). Z technicznego punktu widzenia (kompletność i stopień zachowania) wartość podzespołów tworzących ten motocykl nie przekracza kwoty xxx złotych (słownie złotych). Gdyby jednak Sąd potrzebował opinii niezależnego, upoważnionego rzeczoznawcy, mogę ją dostarczyć, ale jest to bardzo kosztowne i ze względów proceduralnych uzyskanie takiej wyceny może zająć do jednego miesiąca."

Pułapka. Wykazana przez nas wartość pojazdu wpływa na wysokość ewentualnego podatku od darowizny czy zakupu. W przypadku pojazdów luksusowych koszty wzrastają o cenę opinii rzeczoznawcy i oczywiście odwlekają całą procedurę sądową w czasie. Sama nazwa pojazdu (np. Mercedes 170V, BMW R75) nie powinna mieć skojarzeń, że posiadamy majątek warty fortunę. Najczęściej bowiem otrzymujemy lub kupujemy odpowiednią ilość złomu, którego spory procent wagi stanowi oryginalna rdza...

„Poprzednim właścicielem motocykla był pan xxxxxxxxxx, zam. (dokładny adres) i był w posiadaniu wymienionego powyżej motocykla od roku xxxx."

Pułapka. Sąd będzie chciał wezwać na rozprawę poprzedniego właściciela. Dlatego też trzeba go wcześniej o tym uprzedzić, gdyż ten ma prawo odmówić stawienia się w sądzie (za daleko, nie mam czasu, jestem stary i chory). Warto więc od razu ustalić tę kwestię z poprzednim właścicielem. Można ten problem rozwiązać w ten sposób, że po ustaleniu przez sąd daty rozprawy odwiedzamy poprzedniego właściciela i prosimy o odręczne napisanie oświadczenia, że znany jest mu temat i termin rozprawy, oraz że nie wnosi żadnych zastrzeżeń, by pojazd stał się naszą własnością. Dla pewności warto spisać takie oświadczenie w obecności notariusza. Oświadczenie takie doręczamy sądowi bezpośrednio w dniu rozprawy.

„Nabycie prawa własności do tego motocykla umożliwi mi w przyszłości jego zarejestrowanie i publiczne prezentowanie podczas pokazów i rajdów pojazdów zabytkowych. Dlatego też proszę o przychylne rozpatrzenie mojej prośby."

Na tym kończą się nasze męczarnie z „papierkami" i cierpliwie czekamy na rozprawę, która nie powinna trwać dłużej niż 15 minut, a koszty sądowe nie przekroczą kwoty 50 złotych. Dziś mój motocykl jest już zarejestrowany na „wariackich papierach" (żółte tablice) i cieszy oczy wielu miłośników pojazdów zabytkowych. We wrześniu 2004 roku byłam ze swoim motocyklem nawet we Francji, gdzie brałam udział w rajdzie pojazdów zabytkowych „48 heures d'Automobiles anciennes de Troyes". Jeśli więc kiedyś zobaczycie maleńką polską Podkowę 98 z numerem WL 01C, pomachajcie do mnie ręką.

Artukuł pochodzi z Automobilisty Nr 3/2005.
Autorką jest: Katarzyna Kuligowska
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o Simsonach Strona Główna -> Porady prawne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin